Co się staje kiedy tornado spotka na swej drodze wulkan? A no właśnie to…

Niech zdjęcia mówią same za siebie. Materiał dla tej pary mieliśmy przyjemność wykonywać razem z Grzegorzem Andrusiewiczem – zapraszamy materiał ślubny na jego bloga.

Zapraszamy do komentowania! PZDR

4 Responses to “Ania i Radek – plener w “SomePlaceElse” Sheraton”

  1. młoda ze zdjęć says:

    Jacy oni piękni i uśmiechnięci …… :) nie ma to jak samo dowartościowanie :P
    Bardzo fajnie się bawiliśmy w czasie sesji. W sumie to ucięliśmy sobie 1,5 godzinną pogawędkę, a zdjęcia nie pamiętam kiedy powstały.
    Za to walenie w perkusję, szarpanie strun w gitarze …… przy romantycznej muzyce z radia – BEZCENNE. Dzięki bardzo za tak fajną sesję :)

  2. Andrusiewicz says:

    cała sesja wyszła baaaaaaaaaaaardzo smacznie, pzdr

  3. Dziuby says:

    cześć. Abstrahując od zdjęć które są super, bardzo podoba mi się lokacja i zaangażowanie modeli! Gratuluje!

  4. Bartek says:

    Dziękujemy wszystkim za komentarze.

Leave a Reply